HAL 2015: wędrówka harcerzy

W piątkowy poranek z pełnymi plecakami harcerze wyruszyli podbijać cywilizację. Pogoda – jak na zamówienie. Po drodze zaprzyjaźniali się z napotkaną zwierzyną. Nie zrażeni nieudaną próbą zmieszczenia się w busie do Olsztyna odwiedzili granicę, gdzie spotyka się Warmia z Mazurami. Zmęczeni, z bolącymi stopami udali się na zasłużony odpoczynek i posiłek do Butryn. Następnego dnia atak na bus zakończony został sukcesem. Olsztyn zwiedzony. Św. Jakub pozdrowiony. Film w planetsrium zwiedzony. Dziś każdy zasłużył na odpoczynek. Deszczowa pogoda sprzyja wcześniejszej ciszy nocnej.

HAL 2015: leniwy weekend odwiedzin

W weekend obozowisko wydawalo sie bardzo wyludnione. Rodzice dopisali! Pozostali czlonkowie korzystali z wolnych chwil pojedynkujac sie w olimpiadzie sportowej oraz wygrzewajac na plazy. Slodkie, wakacyjne lenistwo. Tylko zuchy pospiesznie przygotowuja sie do powrotu do domu. To juz ich ostatnie dni w lesie…

Slackline

Dzięki zmyślności naszej kadry chwalimy się nowym nabytkiem: slacklinem oraz dokonaniami harcerzy na nim. Nie jest łatwo utrzymać się na linie. Każdy testuje swoją technikę poruszania. Ostatecznie i tak zawsze wygywa ona: lina.

HAL 2015: wieści od starszaków

W skompensowanym pakiecie zostały nam podrzucone wieści z obozowiska harcerzy starszych. Zabawa trwa. Po fryzurach z łatwością można poznać, że to gimnazjaliści na wakacjach. Na pryczach najwygodniejszy ze splotów: diamenciki. Druhna Ola byłaby zadowolona 😀 Początkowe prowadzenie w pracach pionierskich zatarło się jakoś w dalszym ciągu prac. Można powiedzieć już, że jak co roku harcerze wyprzedzili młodszych kolegów z otwarciem. Ale chyba sami gimnazjaliści nie są tym faktem jakoś zmartwieni… Twierdzą, ze praca w pośpiechu nie popłaca. Czas pokaże!

HAL 2015: ekspedycja zwiadowcza

Z braku wieści drogą elektroniczną miniony weekend wysłaliśmy ekspedycję zwiadowczą na miejsce obozu.

Zwiadowcy wrócili zadowoleni. Choć osobiście trafili na pogodę: ‚Czasem słońce, czasem deszcz’ i to podobno norma. Prycze – bardzo stabilne! Szczególnie u starszaków, kto będzie miał szansę odwiedzać ich w najbliższym czasie, niech koniecznie sprawdzi. Wszystkie obozowiska mogli podziwiać w pełnej okazałości. Rytm obozowy jest już w pełni unormowany: pobudki, apele, bloki zajęć, posiłki, kąpiele – na wszystko jest miejsce w ramowym rozkładzie dnia.

Przywieźli oni nam również nieco zaległych zdjęć z minionego tygodnia, które za moment znajdą się w osobnej galerii.

W kolejny weekend kolejna ekspedycja wybiera się na obozowe miejsce – będzie więcej!

 

HAL 2015: pierwsze wieści

Mimo niesprzyjającego połączenia Internetowego udało się nawiązać łączność ze Zgniłochą. Oto co kazali przekazać.

Upalna pogoda oraz surowe ograniczenia obszaru NATURA2000 nie sprzyjają błyskawicznym postępom w pracach (w oczekiwaniu na kolejny post można dowiedzieć się więcej o tej formie ochrony przyrody, np. tutaj: http://natura2000.gdos.gov.pl/). Dzielni harcerze nie poddają się. W tym roku nie mogą wykopać ani jednej dziury w ziemi, ćwiczą się więc w budowie nowego typu łóżek, kombajnów oraz wszelakich sprzętów obozowych. Niektórym podoba się to tak bardzo, że chyba rozstaną się z łopatą i świdrem na dłużej. I tylko czasem ulegają presji ogólnego trendu by trochę pohałasować piłą mechaniczną, ale to bardziej dla sportu samego cięcia nią przez tych najstarszych niż z konieczności ratunku. I tylko czasem ulegają presji ogólnego trendu by trochę pohałasować piłą mechaniczną, ale to bardziej dla sportu samego cięcia nią przez tych najstarszych niż z konieczności ratunku.

Dwóch dzielnych reprezentantów kwaterkowych: Wojtek i Norbert odznaczają się nabytą opalenizną oraz rozpoznaniem w terenie. Cieszy ich fakt, że wszyscy są w komplecie. Szczególnie ucieszyło ich pojawienie się kucharek i regularnych obozowych obfitych porcji obiadowych. Za to zgrupowanie przygotowane jak malowane!

Czekamy na dalsze wieści również z pozostałych obozowisk.